Wre radość i unosi serca pod niebiosy.
Właśnie z chmury Apollo patrzał jasnowłosy
Na Auzońców i obóz, co w szańce się wtula,
I tak do zwycięskiego odezwie się Jula:
«Świetnie, chłopcze, poczynasz! Tak gwiazd się dosięga!801
Z bogów zrodzon, ród bogów wzbudzisz — a potęga
Plemienia Assaraka wszystkie skruszy wojny.
Nie obejmie cię Troja!»
Rzekł i w blaski strojny
Z wysoka skoczy; lotem, co wichrom mógł sprostać,