Pośpieszy do Askania. Boską swoją postać

Na starego Butesa zmienia po kryjomu —

Giermek to był i wierny stróż Anchiza domu;

Ojciec go Askaniowi przydał. — Szedł przez niwy

Apollo, starca mając twarz, głos i włos siwy,

I broń, co głośnym dźwiękiem dreszczu nieci mrowie,

I do Jula wrącego radością tak powie:

«Dość, Julu, że bezkarnie padł Numan zuchwały

Od twego grotu. Wielki Apollo tej chwały

Użycza, o strzał celny zazdrości nie chowa;