Tkwi w nim Dydo, na łonie pieści, niewiedząca,
Jaki bóg czyha na nią; jemu nic nie zmąca
Poleceń Acydalii163: Sycheja164 więc z wolna
Zaciera w jej pamięci, by była znów zdolna
W odwykłe serce nowej wziąć płomień miłości.
Po uczcie, gdy już stoły zabrano, wśród gości
Stawiają wielkie czasze i wina uwieńczą.
Wstał hałas, wrzawą zewsząd rozbrzmiały młodzieńczą
Przybytki; podciągnięte pod pułapy wierzchnie
Błysną lampy, od żaru pochodni noc pierzchnie.