Pierwszym, którego dola przywiodła doń sroga,

Był Lag: tego, gdy skały grań, schylon ukosem,

Odrywał, żgnie oszczepem, gdzie żebra ze stosem

Pacierzowym się łączą, i wyciąga włócznię

Tkwiącą w kościach. Daremno go zwalić buńczucznie

Pragnie Hisbo — bo Pallas, gdy z licem zognionem

Ów prze nań, rozżalony srogim druha zgonem,

Natrze i miecz we wzdęte utopi mu płuca.

Steniusza i potomka Reta na piach rzuca,

Anchemola, co skaził łoże swej macochy.