Tak męstwo druhów wzbiera i ciebie, Pallasie,

Wspomaga. Ale Halez, pochopny do wojny,

Biegnie przeciw i siły skupia, cały zbrojny.

Ladona on, Fereta żgnie i Demodoka,

Strymoniowi odrąbie dłoń, mieczem z wysoka

Tnąc, gdy sięgał mu gardła, Toasa w twarz głazem

Trzasnął tak, że z czerepem mózg prysnął mu razem,

Haleza rodzic, losów świadom, krył w pomroczy

Lasów; kiedy starcowi śmierć zamknęła oczy,

Parki go pod Ewandra grot wywiodły za las.