Uderzył nań, te modły zasławszy wprzód, Pallas:

«Ojcze Tybrze! Daj włócznią, którą w dłoni ważę,

Szczęśliwie Halezowi przebić piersi wraże

Na dębie twym broń jego będzie zawieszona».

Słyszy to bóg. Gdy Halez bronił Imaona,

Bezbronną pierś swą włóczni arkadzkiej odsłoni...

Przecież tym zgonem męża Lauz o silnej dłoni

Przerazić nie da szyków; Abasa, co zbrojnie

Szedł nań, zwali — podporę hufców w onej wojnie.

Pada młodzież Arkadii, Etrusków szyk śmiały