Potem zdobycz na drogach przez samych niesiona

Wodzów — na niej przybite lśnią wrogów imiona.

Prowadzą i Aceta, starca, co pięściami

Pierś tłucze i drąc lica z bólu, krwią je plami,

Wreszcie runie, o ziemię uderzając czołem.

Rydwany, krwią rutulską zlane, wiodą społem.

Bojowy rumak Eton bez ozdób tuż kroczy,

Wielkimi łzami wilżąc smutne swoje oczy.

Inni włócznie i szyszak niosą — resztę bowiem

Turn wziął. Potem Teukrowie idą z całym mrowiem