Wolałbym, i byłoby lepiej, nie w tej chwili

Radzić, gdy mury możny wróg zdobyć się sili.

Bój przykry, druhy, z rodem prowadzimy bożym,

Przeciw niezwyciężonym zastępom się srożym,

Których zgoła nie łamie najcięższych klęsk nawał.

Nadzieję, jaką oręż etolski wam dawał,

Złóżcie — nadzieja w siłach. — Lecz jak one giną,

Jak ciężką nas los wrogi przytłacza ruiną,

Na oczy widzieliście, bolejąc niemało.

Nikogo nie oskarżam: co męstwo zdołało,