Lud bramy okopuje lub głazy i belki
Zwozi — chrapliwym dźwiękiem wzywa na bój wielki
Surma. Barwną koroną mur zwieńczą dokoła
Kobiety z dziećmi; wszystkich ostatni trud woła...
Do świątyni i zamku górnego Pallady
Królowa trwożnych matron prowadzi tłum blady
Z darami; tuż Lawinia, dziewica nietknięta,
Przyczyna klęsk tych, cudne w dół spuszcza oczęta.
Śpieszą niewiasty, palą kadzidło przed progiem
Świątyni i tak modlą się w strapieniu srogiem: