«Ty, Woluzie — rzekł — Wolsków i Rutulów prowadź

Kohorty — Messap z jazdą ma szczęścia próbować

W polu; toż Koras z bratem i huf pod ich władzą;

Inni bram niech pilnują i wieże obsadzą.

Wy, drudzy, tam gdzie każę, wraz ze mną bój nieście!»

Natychmiast na mur skoczą, zgiełk w całym wstał mieście;

Opuszcza zgromadzenie z żalem Latyn stary,

Na później odkładając swe wielkie zamiary.

Wini się, że za zięcia ze sercem uprzejmem

Eneja nie wziął, stałym się wiąże rozejmem.