Wolny w końcu na pole otwarte wypada

Czy to pędząc na błonia, między klaczy stada,

Czy, nawykły się pławić w znanej rzece, skoki

Szybkimi sadzi, prycha, kark wstrząsa wysoki,

Pląsając — z wiatrem igra mu rozwiana grzywa...

Naprzeciw z hufcem Wolsków Kamilla przybywa,

Królewna; u bram z konia zeskoczy, a za nią

Cały zbrojny jej hufiec, naśladując panią,

Na ziemię spłynie z koni. Wtedy rzecze ona:

«Turnie, gdy słuszną ufność jest mężnego łona,