W obłączaste puklerze swe bijąc z łoskotem.

Kogo naprzód, dziewico sroga, kogo potem,

Obalasz? Ile mężnych ciał na ziemię ścielesz?

Euneja, syna Klicja wpierw, co z cichych pielesz

Świeżo przybył — pierś grot mu straszną porze raną:

Wylewając krew usty runął, krwią zalaną

Gryzie ziemię konając i rzuca się srodze.

Potem Lira z Pagasem: jeden padł, gdy wodze

Spod ległego rumaka wyrywa, a drugi,

Gdy pomaga mu dłonią bezbronną. W krwi strugi