Życzliwy, ty u bogów dasz siadać biesiady,

Ty czynisz mnie potężnym nad burze i grady».

Tak rzekł i odwróconym dzirytem29 w bok trzaśnie

Pieczary skalnej: wichry jak hufiec hałaśnie

Otwartą bramą w ziemie rwą trąbą huczącą,

Zwarły się z falą, do dna skłębiony nurt mącą.

Wraz Eurus30, Notus31 gnają i z częstych burz znany

Afrykus32 — wzdęte pędzą ku brzegom bałwany.

Krzyk ludzi się rozlega wraz z trzaskiem przy sterze.

Chmur nawał wnet blask dzienny i błękit zabierze