Sprzed oczu Teukrów: czarna noc legła na fali.
Grzmi niebo, z częstych ogni w krąg przestwór się pali;
Niechybną śmiercią wszystko żeglarzy przestrasza.
Dreszcz zimny obezwładni członki Eneasza;
Westchnął i w niebo dłonie podnosząc wraz obie,
Tak rzecze: «O szczęśliwsi stokroć, co w walk dobie
W oczach ojców, pod Troi mury wysokiemi
Paść mogli! O najśmielszy z synów greckiej ziemi,
Tydydo33! Czemuż w polu, wśród iliońskich błoni
Nie mogłem ducha oddać, tam polec z twej dłoni,