Gdzie Hektor od Achilla włóczni, gdzie olbrzymi

Sarpedon34, gdzie Symois35 bałwany wzdętymi

Porwane toczy tarcze, szyszaki i ciała!»

Gdy mówił, Akwilonem36 świszcząca nawała

Uderza w żagle, w niebo odmęty wód wali.

Pękły wiosła, przód łodzi się skręcił i fali

Dał bok; góra urwista uderzy weń wodna,

Tych w przestwór niesie, tamtym, rozdarłszy toń do dna,

Odsłania piach wśród nurtów; wre żwirem lej cały.

Trzy statki Not37 porwawszy, w tajne skręca skały