I tyrreńskie zastępy z bronią jakby sroga

Bitwa w mozół Marsowy wzywała na wroga.

Jawią się pośród szyków w odzieniu bogatem

Wodzowie, strojni złotem i pysznym szkarłatem:

Mnestej z krwi Assaraka, cny Azylas goni

I Messap, syn Neptuna, poskromiciel koni.

Na dany znak huf każdy swe miejsce zabierze;

Wbijają w ziemię włócznie i skłonią puklerze.

Ciekawych rzesze, kobiet bezbronnych gromada

I starców tłum wieżyce i dachy obsiada;