Wiesz, że z wszystkich Latynek, które skłonił Jowisz,

By weszły w jego łoże, ty jedna stanowisz

Wyjątek: ciebie chętnie wśród nieba ujrzałam...

Poznaj boleść, Juturno, twą i dłonie załam!

Dopóki los nie bronił i Parki, by stało

Lacjum, Turna i murów twych broniłam śmiało;

Teraz widzę, że z dolą wrogą walczy młodzian,

Że złość Parek i zgon się doń zbliża niespodzian.

I bój, i rozejm smutkiem me serce przygniata...

Ty, jeśli zdołasz wspomóc nieszczęsnego brata,