Widząc lęk w twarzach tłumu wzruszonego szczerze,

W tłok śpieszy i Kamersa postać na się bierze,

Co wielkim rodem oraz sławnym ojca mianem

Chlubił się i sam walczył z męstwem niesłychanem.

Tak wiedząc, co zamierza, w szyb zbity się chowa,

Pogłoski różne sieje w tłumie i te słowa:

«Nie wstyd wam, o Rutule, by wszystek lud w mieście

Jednego w bój słał? Czyliż nierówni jesteście

W liczbie, w sile? Ot, Teukrzy wszyscy w bój gotowi,

Arkadzi i etruski huf, wrogi Turnowi!