Uwieźli. Więc się z wiatrem do Micen puścili,
Gotując broń i bogów192; w niespodzianej chwili
Wrócą morzem. Tak wróżby im Kalchas wykłada.
Gmach193 ten z jego namowy wznieśli, by Pallada
Dań wzięła za zniewagę posągu sromotną.
Za rozkazem Kalchasa na kolos ten potną
Wielkie dęby, z ich belek on w niebo wyrasta,
By nie mógł być przez bramy wprowadzon w mur miasta
I, jak dawniej, pobożny naród mieć w obronie,
Bo gdyby dar Minerwy święty wasze dłonie