Nieście żagwie, pożogą wymuście przymierze!»

Rzekł. Wraz każdy ochoczo do dzieła się bierze.

Klin tworząc, zwartym szykiem pod mury młódź chwacka

Z drabinami gna — ogień rozbłyśnie znienacka.

Pod bramy drudzy pędzą i sieką obrońce873,

Inni włóczniami jasne zaciemniają słońce.

Enej wśród pierwszych, gdy się pod murem bój wszczyna,

Dłoń wznosząc wielkim głosem oskarża Latyna,

Przysięga, że zniewolon znów ima się stali,

Gdy dwakroć Italczycy przymierze zerwali.