Ach jakoż Cię za to wielbić trzeba Panie! Jako wywyższać za tak niesłychane uczynności.
Więc i ja mizerny upadam przed majestatem Twoim, dziękując Imieniowi10 Twemu świętemu, które jako straszne z sprawiedliwości, tak chwalebne jest z dobroci.
Bo gdy na każdy dzień uważam11 dzieła Twoje boskie, we wszystkiem widzę niepojętą mądrość, ale też i w udzieleniu obejścia każdemu niedoścignioną opatrzność.
Oto który wróblika na dachu sadzasz, a pod stropami budynków gnieździć się jaskółce pozwoliłeś, i mnieś12 też Panie udzielił kawałek ziemi, którym bym się gnarował13.
Inszym14 Meksyk zasuty15 złotem, i jedwabnorodne niech będą perskich towarów intraty16; ja się według udzielenia Twego kontentuję krwawą rodziców pracą.
Dosyć, mój Panie, i za to, niegodny więcej dziękuję, wielbię Imię Twoje, że według miary i potrzeby substancyjkę mając, na niczem mi nie schodzi.
Dałeś mi według stawu groblą17: a ja też mam zadosyć, że i z domowymi na czczo spać nie idę.
Od pierwszego bowiem rozumu wzięcia, aż do tej szóstego krzyżyka siwizny za łaską bożą nie wiem, co to w klątwie być albo kondemnatom18 sądowym okupywać się grzywnami.
Śmierć moja u sądu oczyma świecić; dopieroż o basarynki19 nigdym się nie zgadzał20, anim21 za jawne zbrodnie nie zajednywał wieży22.
Ale pono23 gdy się z tego chlubię, grzeszę; nie rozumiem jednak, abym grzeszył, gdy to Opatrzności boskiej przypisuję.