Nie tak zdrowa driakiew7 z rozmaitych gadzin zgotowana; jako jałmużna, kiedy ją miłość przeciw bliźniemu z mamony dystyluje.

Ona okupuje od grzechu, pożądliwość gasi, ufność ku Bogu mnoży, ona od śmierci broni i hamuje duszę, żeby nie szła w ciemności.

Szczęśliwy halerzu8 w imię boże dany, nieprzepłacony zimnej wody kubku, za który królestwa wiecznego dostanie9.

Nic pewniejszego, jeno miłosiernemu miłosierdzie; a kto kawałka chleba mendykowi10 żałował, ten z bogaczem krople wody będzie żebrał u Łazarza.

Szczodrym bądź nad osobą politowania godną, a umocnisz sobie twierdzę w dzień wszelakiego ucisku.

Nie zuboży jałmużna, bo kto ją daje, bogatszym; nie schudzi, bo miłosiernego tuczy; nie wyniszczy, bo i owszem napełnia dającego szpiklerze11.

Widziałem w stoku wody strumień, i pomyśliłem12, że to jest podobieństwo jałmużny, którą kto daje potrzebnemu; ona też wzajem czyni, żeby nie był dający potrzebnym.

A jak nie wiem, skąd w źródle wody dostaje13; tak się i dziwuję, że z źródła wszyscy czerpią, a strumień z niego niezmniejszony płynie.

Obacz miłosiernych, jako ubogich żywiąc, samego mają Boga stołownikiem; a na szpitale łaskawym jawnie niebo przysparza substancji14.

A nie tylko jałmużna przyczynia dostatków, ale też i w potrzebie wojennej stanie za tarczą, w zwarciu się z nieprzyjacioły15.