— Włoska zaraza! — wykrzykiwał — Truciciele! Zbójniki! Do kuny69 ich zamknąć, ludowi na pastwę oddać. Niech im przekupki zgniłymi jajami trefione70 łby maszczą71!
— Wysmagać te ulizane prosięta!
— Potopić!
Niechęć udzieliła się i innym.
— Precz z Włochami! — zawołał ktoś w tłumie. — Struli nam jednego pana, dybią na drugiego.
— Za Radziwiłłównę im zapłacić!
— Za Zygmunta!
— Za ostatnich Mazowieckich!
Tłum gęstniał — szemranie wzrastało — krzyki padały jak bomby...
— Niech sczeźnie72 włoskie plemię!