— Gadaj: co będziesz robił, jak dostaniesz patent?

— Schowam go do kieszeni. Głupi daje, mądry bierze.

Sitkiewicz ma słabość do przysłów i „przygadawek”.

— A potem co?

— Pójdę na obiad. Człowiek jak głodny, to do niczego, a jak się naje, to by nic nie robił.

Śmieją się. Ossowski napiera:

— Powiedzże, Sitko, co myślisz zrobić ze sobą po skończeniu szkoły?

— Nic nie myślę. Albo ja głupi myśleć? Indyk myślał i głowę mu ucięli428.

— Czy zamierzasz dalej się kształcić?

— Co to, to nie! Mam już tej nauki po dziurki w nosie. Niech moje wrogi uczą się! — niech tłumaczą Eutropiusza429, Korneliusza430, Owidiusza431 i kują greckie „aorysty432”!