W występnych rozpacz wzbudził, dreszcz w niewinnych.

Zmieszał prostaczków i sparaliżował

Ich wzrok pospołu ze słuchem.

A ja, ospały niedołęga, drzemię

Jak Maciek, świętej niepamiętny sprawy,

I ani usty265 ująć się nie umiem

Za tego króla, na którego włości

I drogim życiu dokonany został

Najohydniejszy rozbój. Jestżem266 tchórzem?

Któż mi zarzuci podłość? Któż mnie może