Obawa tego obcego nam kraju,

Skąd nikt nie wraca, nie wątliła woli

I nie kazała nam pędzić dni raczej

W złu już wiadomym niż uchodząc przed nim,

Popadać w inne, którego nie znamy.

Tak to rozwaga czyni nas tchórzami;

Przedsiębiorczości hoża cera blednie

Pod wpływem wahań i zamiary pełne

Jędrności, zbite z wytkniętej kolei,

Tracą nazwisko czynu. — Ha! co widzę?