Niestety, raczej ty powiedz, co tobie,

Że tak upornie oczy w próżnię wlepiasz

I z bezcielesnym rozmawiasz powietrzem?

Dziko z twych oczu strzela wnętrzny349 płomień;

I gładkie włosy twoje, jak żołnierze

Zbudzeni ze snu alarmem, powstają

I wyprężone stoją. O mój synu,

Skrop tę trawiącą cię gorączkę chłodem

Zastanowienia. W co się tak wpatrujesz?

HAMLET