AKT CZWARTY

SCENA PIERWSZA

Ten sam pokój, co w końcu aktu poprzedniego.

Królowa, Rozenkranc i Gildenstern, po chwili wchodzi Król.

KRÓL

Tych głuchych jęków, tych przeciągłych westchnień

Musi być powód; winniśmy go dociec.

Gdzie syn twój, pani?

KRÓLOWA

do Rozenkranca i Gildensterna