Kiedy bądź jeszcze przyjdzie mi się znowu
Broda o brodę zetknąć z tym człowiekiem,
Albo ja padnę, albo on. Szlachetne
Współzawodnictwo już mnie dziś nie łechce.
Dotąd myślałem go zgnieść w równej walce,
Miecz z jego mieczem skrzyżowawszy: teraz
Nie dbam o środki, byle się go pozbyć,
Siła lub podstęp, jedno z tego dwojga
Musi go dosiąc.