To prawdziwy szatan.

AUFIDIUSZ

Śmielszy od niego, ale mniej przebiegły...

Moja waleczność nasiąkła trucizną

Przez to jedynie, że cierpiała plamę,

Którą ją okrył, gotowa dla niego

Zaprzeć się siebie. Nic nie zdoła wstrzymać

Mej ręki, ani sen, ani modlitwa,

Ani choroba, ani nagość, ani

Próg Kapitolu, ani wnętrze świątyń,