Podłymi usty szlachetnemu sercu
Kłamstwo zadawać, że się musi, temu
Poddać spokojnie? Dobrze, niech tak będzie.
Gdyby atoli tylko szło o stratę
Tej jednej ziemi bryłki, Marcjusza,
Niechby ją starli w proch i rozrzucili
Na cztery wiatry. Chodźmy już na rynek!
Rolę mi taką dajecie, że nigdy
Dobrze jej zagrać nie zdołam.