Najmniejszy szelest wskroś przejmuje dreszczem!

Widok wiejących piór nieprzyjacielskich

Niechaj was w rozpacz wprawia! Używajcie

Z całą swobodą władzy wypędzania

Obrońców waszych, aż was wreszcie wasza

Głupota, która nie widzi, nie czując,

I nie ma nawet prostego instynktu

Własnego dobra, odda w obce ręce,

Które was w kluby wezmą jako bydło

Nie wydobywszy miecza! Gardząc wami,