AUFIDIUSZ
O Marcjuszu, każde
Z twych słów wyrwało z serca mego korzeń
Dawnej niechęci. Choćby mi sam Jowisz
Z głębi chmur boskie obwieszczając rzeczy
Powiedział: „Tak jest”, nie dałbym mu większej
Wiary niż tobie, szlachetny Marcjuszu.
Pozwól mi objąć ramieniem to ciało,
O które tylekroć razy miotałem
Mą jesionową włócznię, aż jej drzazgi