I jako wrzący potok wlelibyśmy

Żar wojny w wnętrze niewdzięcznego kraju.

Pójdź, pójdź i w dowód przyjacielskich uczuć

Uściśnij ręce naszym senatorom,

Którzy mnie przyszli pożegnać; nie później

Bowiem jak jutro zamierzam się rzucić

Na posiadłości wasze, choć nie zaraz

Na samo miasto.

KORIOLAN

Wspierajcie mnie bogi!