Przez wzgląd jednakże na dawną z nim przyjaźń,

Choć zachowałem twarz ponurą, srogą,

Podałem jeszcze raz owe warunki,

Które Rzym już był odrzucił, a których

I teraz pewno nie przyjmie, tym bardziej

Że się za jego pośrednictwem większych

Rzeczy spodziewał. Dobrze rzecz zważywszy,

Ustąpiłem z nich nieco. Od tej chwili

Żadne wstawienia, żadne prośby posłów

Ani prywatnych przyjaciół nie znajdą