Do mnie przystępu. Lecz cóż to za hałas?

Hałas za sceną.

Czyliżbym miał być stawiony na próbę

W tej właśnie chwili, kiedy to wyrzekłem?

W żałobnych szatach wchodzi Wirgilia, Wolumnia prowadząca małego Marcjusza za rękę, Waleria i ich orszak.

Małżonka moja idzie przodem, za nią

Szanowna forma, w której to naczynie

Wzięło początek, a obok niej mała

Odrośl jej szczepu. Ale precz czułości!

Pękajcie wszelkie ogniwa natury!