Miasto241 rozjaśniać nam oczy radością
I serca nasze pociechą napawać,
Wyciska z tamtych łzy, a te przejmuje
Bólem i trwogą. Możeż być inaczej,
Gdy matka, żona, dziecko widzi syna,
Męża i ojca rozdzierającego
Wnętrzności wspólnej ojczyzny? Zawziętość
Twoja pozbawia nas nawet możności
Wznoszenia modłów do bogów, tej ulgi,
Którą w nieszczęściu najlichszy ma nędzarz,