Któreśmy przeszli. Gdyśmy tak chodzili

Po kołyszących się deskach pokładu,

Zdawało mi się, że się Gloster potknął,

I upadając, mnie, com go chciał wstrzymać,

Zrzucił przez burtę w odmęt morskich wałów.

O, jakąż męką zdało mi się tonąć!

Jak przeraźliwy szum wód miałem w uszach!

Jak szpetny widok śmierci przed oczyma!

Zdawało mi się, jakobym był świadkiem

Tysiąca rozbić, jakobym tysiące