Wiecznego mroku. Tam błędną mą duszę

Spotkał nasamprzód mój dostojny ojczym,

Sławnej pamięci Warwik, który gromkim

Rzekł głosem: «Jakąż kaźń za wiarołomstwo

Znajdzie w tym ciemnym państwie zdrajca Klarens?»

I zniknął. Potem zjawił się przede mną

Inny duch, istny anioł, z jasnym włosem

Krwią obryzganym i krzyknął: «To Klarens,

Fałszywy, zmienny, wiarołomny Klarens,

Co mię na polach pod Tiuksbury zabił.