Ażeby nasze ulotnione dusze

Mogły na chyżych skrzydłach dognać króla,

Lub jak posłuszne poddanki pójść za nim

Do jego nowych państw w przybytku wiecznym.

KSIĘŻNA YORK

Ach! tyle w smutku twym mam współudziału,

Ile praw miałam do twego małżonka.

Opłakiwałam śmierć zacnego męża

I pocieszałam się widokiem jego

Żywych obrazów; aż oto od razu