Nie prędzej usta moje by poniosły

Do twoich uszu nazwisko mych chłopiąt,

Ażby się moje paznokcie zaryły

W jamach twych oczu i ażbym ja sama,

W tak rozpaczliwej zatoce zniszczenia,

Jak biedna łódka bez lin i bez żagli,

O twą skalistą pierś się roztrzaskała.

KRÓL RYSZARD

Niech mi tak szczęście w przedsięwzięciach służy

I w niebezpiecznych przeprawach tej wojny,