Dorset, syn pani, zbiegły i w obczyźnie,

Jako malkontent dziś się tułający,

Niebawem będzie, skutkiem tego związku,

Nazad do wielkich przyzwany dostojeństw;

Król, zwący piękną twą córkę małżonką,

Mienić go będzie poufale bratem.

Na nowo będziesz pani matką króla,

I skarby pociech w dwakroć powetująć

Wszelakie ujmy niefortunnych czasów.

O tak! dożyjem jeszcze dość dni błogich.