Przejrzyste krople łez, które wylałaś,

Powrócąć nazad zamienione w perły,

Wynagradzając swój nakład procentem

Dziesięćkroć razy większej miary szczęścia.

Idź zatem, matko moja, idź do córki,

Ośmiel jej młodość swoim doświadczeniem;

Nastrój jej ucho do słów zalotnika;

W prostym jej sercu rozżarz rwący płomień

Złotej wielkości; uprzedź ją o słodkich,

Cichych małżeńskich uciech tajemnicach;