Muszę wydatek zrobić na zwierciadło

I utrzymywać jaki tuzin krawców

Ku ozdobieniu kształtów mego ciała.

Skoro się lepiej podobam sam sobie,

Słuszna, bym pewnym kosztem to opłacił.

Świeć, jasne słońce, nim zwierciadło sprawię,

Bym się na cieniu przyjrzał mej postawie!

Wychodzi.

SCENA TRZECIA

Tamże. Pokój w pałacu.