Ogród Kapuletów. Wchodzi Romeo.

ROMEO

Drwi z blizn, kto nigdy nie doświadczył rany.

Julia ukazuje się w oknie.

Lecz cicho! Co za blask strzelił tam z okna!

Ono jest wschodem, a Julia jest słońcem!

Wnijdź, cudne słońce, zgładź zazdrosną lunę95,

Która aż zbladła z gniewu, że ty jesteś

Od niej piękniejsza; o, jeśli zazdrosna,

Nie bądź jej służką! Jej szatkę zieloną