Spieszę do ojca Laurentego celi,
On mi pomocy i rady udzieli.
wychodzi
SCENA TRZECIA
Cela Ojca Laurentego. Wchodzi Ojciec Laurenty z koszykiem w ręku.
OJCIEC LAURENTY
Szary poranek spędza mrok ponury,
Pasami światła znacząc wschodnie mury
I noc się na bok chyli jak pijana
Z dróg dnia ubitych kołami Tytana118.