Lecz starzy wcześnie są jakby nieżywi;

Jak ołów ciężcy, zimni, więc leniwi.

Wchodzą Marta i Piotr.

Ha! otóż idzie. I cóż, złota nianiu?

Czyś się widziała z nim? Każ odejść słudze.

MARTA

Idź, stań za progiem Piotrze.

Wychodzi Piotr.

JULIA

Mów, droga, luba nianiu! Ależ przebóg!