Bóstwa miłości i nie darmo Kupid

Ma skrzydła z wiatrem idące w zawody.

Już teraz słońce jest w samej połowie

Dzisiejszej drogi swojej; od dziewiątej

Aż do dwunastej trzy już upłynęły

Długie godziny, a jeszcze jej nie ma.

Gdyby krew miała młodą i uczucia,

Jak piłka byłaby chyżą i lekką,

I słowa moje do mego kochanka,

A jego do mnie w lot by ją popchnęły;