Ku państwom Feba; oby nowy jaki

Faeton174 dodał wam bodźca i rączej

Pognał was owdzie, gdzie się szlak dnia kończy!

Wierna kochankom nocy, spuść zasłonę,

By się wznieść mogły oczy w dzień spuszczone

I w te objęcia niedostrzeżonego

Sprowadź, ach! sprowadź mi Romea mego!

Miłości świeci pod twą czarną krepą

Jej własna piękność, a jeśli jest ślepą,

Tym stosowniejszy mrok dla niej. O nocy!