Cicha matrono, w ciemnej twej karocy

Przybądź i naucz mię niemym wyrazem,

Jak się to traci i wygrywa razem

Wśród gry niewinnej dwojga serc dziewiczych;

Skryj w płaszcza twego zwojach tajemniczych175

Krew, co mi do lic bije z głębi łona;

Aż nieświadoma miłość, ośmielona,

Za skromność weźmie czyn swej świadomości.

Przyjdź, ciemna nocy! Przyjdź, mój dniu w ciemności!

To twój blask, o mój luby, jaśnieć będzie